Tendencje, powstałe ze śladów doświadczeń z dzieciństwa, wynikające z życia w rodzinie z problemem uzależnienia, organizują się w większe całości. To właśnie te całości, często determinują dalszy sposób widzenia i rozumienia siebie oraz świata. Poniżej, tekst o intrapersonalnych schematach osobistych osób z syndromem DDA.

Reklama

 

Syndrom DDA

 

Kiedy piszę o syndromie DDA, mam na myśli sytuację psychologiczną tych osób, które w związku z wychowywaniem się w rodzinie z problemem uzależnienia, przejawiają cechy oraz sztywne schematy osobiste utrudniające im adekwatny, bezpośredni kontakt z teraźniejszością. Przejawy syndromu DDA manifestują się w sferze poznawczej, emocjonalnej oraz behawioralnej. W społeczeństwie panuje wiele mitów na temat syndromu, warto więc tekst zacząć od ich weryfikacji. Poniżej kilka prawdziwych zdań na temat syndromu, które objaśniają jego istotę.

  • Nie każda osoba, której bliscy są uzależnieni, przejawia cechy syndromu DDA.
  • Osoby z syndromem DDA mogą doświadczać trudności w różnych sferach życia oraz na różne sposoby. U większości osób z syndromem, można wyodrębnić kilka cech bądź schematów.
  • Syndrom DDA to nie to samo, co wyuczone wzorce zachowań czy wzorce rodziny. Nie dotyczy on naśladowania swoich bliskich bądź powtarzania ich zachowań.
  • Osoby z syndromem DDA nie muszą mieć zaburzenia osobowości. Syndrom, jak sama nazwa wskazuje, jest pewnym sposobem utrwalonego reagowania na świat i siebie. Nie oznacza jednak trwałego uszkodzenia czy zaburzenia osobowości. Bardzo często osoby z syndromem DDA po psychoterapii funkcjonują w prawidłowy sposób, wykorzystując własne zasoby.
  • Syndrom DDA to nie choroba, to utrwalony sposób funkcjonowania, który kiedyś w dzieciństwie chronił, jednak w dorosłym życiu jest już nieadaptacyjny.
  • Niektóre osoby mogą przejawiać cechy syndromu, mimo iż w ich rodzinie, panowały inne destrukcyjne warunki niezwiązane z uzależnieniem.

 

Schematy osobiste

 

Człowiek jest skonstruowany w taki sposób, który pozwala na organizowanie w pamięci wiedzy i dotychczasowych doświadczeń. Dzięki temu utrwalony i wyuczony sposób automatycznego reagowania umożliwia bezwysiłkową ocenę i reakcję. Zorganizowane treści nazywamy schematami. Każdy z nas posiada schematy dotyczące większości ważnych obszarów. Taki sposób filtrowania świata ma charakter przystosowawczy i pełni pozytywną funkcję w życiu człowieka. Problem jednak pojawia się, gdy posiadane schematy, czyli filtry, przez które przepuszczamy świat, stają się nieadaptacyjne, a mimo to nie podlegają zmianie. Gdy pewien sposób rozumienia czy doświadczania siebie i świata zaczyna utrudniać osiąganie satysfakcji w życiu, mamy do czynienia z destrukcyjnym schematem osobistym.

Reklama

 

Struktura schematów osobistych jest względnie trwała, jednak w obliczu różnych doświadczeń ulegają one elastycznej przemianie, dzięki czemu są wciąż użyteczne. Schematy poznawcze u osób z syndromem DDA mają jednak małą zdolność do elastycznej samoaktualizacji. Czasem wręcz odwrotnie, ich sztywność utrudnia zdobywanie nowych doświadczeń, które pozwoliłby na zmianę sposobu rozumienia świata. Schematy osób z Syndromem DDA są jak za mała piżama, którą nosi się z sentymentu, mimo iż dawno przestała pełnić swoją funkcję.

 

Kiedy schemat nie służy

 

Nieadaptacyjne schematy osobiste, z którymi borykają się osoby z syndromem DDA, są mechanizmami, które składają się z tendencji do pewnego rodzaju interpretowania świata i siebie, pewnego sposobu przeżywania emocji w związku z doświadczaniem świata i siebie oraz określonym sposobem wyuczonego zachowania wobec świata i siebie. Cechują się dużą dynamiką i siłą, która wymusza określony sposób funkcjonowania człowieka. Są jak utrwalone scenariusze, które osoby z syndromem DDA uruchamiają automatycznie w konkretnych sytuacjach, mimo ewidentnych szkód, jakich w związku z tym doświadczają. Bardzo użyteczną kategoryzację destrukcyjnych schematów poznawczych opracowała Zofia Sobolewska-Mellibruda oraz Jerzy Mellibruda w książce Siedem ścieżek integracji. Jak już napisałam wcześniej schematy osobiste dotyczą relacji ze światem i samym sobą. W tekście poniżej zajmiemy się treścią tych drugich.

 

Schematy intrapersonalne –  ja w relacji z samym sobą

 

  • Atakowanie, negowanie i wrogość wobec siebie

U osób, które borykają się z tym schematem, można zaobserwować silnie rozwiniętego Okrutnego Krytyka Wewnętrznego. Osoby te mają tendencje autoagresywne, są dla siebie surowe i nie wybaczają sobie nawet najmniejszych błędów. Towarzyszy im negatywne myślenie o sobie przepełnione potępieniem, bezwzględnością, wrogością i samoponiżaniem. Często wymierzają sobie surowe kary i negują osobiste prawo do miłości i szacunku. We wspomnieniach chętniej powracają do własnych negatywnych czynów niż odnoszonych sukcesów. W tej grupie osób najczęściej pojawiają się samookaleczenia, samobójstwa, wyniszczające diety i inne przejawy autoagresji.

„Zawsze robię to, czego nie powinnam, nie zasługę na to, aby ktoś mnie pokochał.”

„Jestem nieudacznikiem, powinienem umrzeć, zrobiłbym przysługę światu.”

 

  • Lekceważenie, zaniedbywanie i pomniejszanie ważności siebie

Osobom z tym schematem towarzyszy poczucie gorszości od innych. Mają tendencję do długotrwałego przeżywania wstydu a w sytuacjach społecznych często towarzyszy im poczucie odrzucenia. Schemat bezwzględnie uruchamia automatyczne deprecjonowanie własnych osiągnięć czy umiejętności. „Osoba taka pod wpływem schematu zaniedbuje własne potrzeby i nie liczy się z własnymi uczuciami, rezygnuje z wyzwań i zadań, które mogłyby jej przynieść korzyść”. Często dokonuje autosabotażu.

„Udało mi się jak ślepej kurze ziarno.”

„Zawsze czułem się brudny, źle ubrany, gorszy.”

 

  • Natarczywe kontrolowanie i wywieranie presji na siebie

Życie osoby z tym schematem kręci się wokół osiągnięć. Często posiada ona wygórowane oczekiwania oraz standardy. Doskonałość i osiągnięcia stają się tu sposobem na zyskiwanie miłości. Osoby te reagują lękiem i wstydem w sytuacji popełnionego błędu. Długotrwale przeżywają własne porażki i mają tendencję do pracoholizmu. Ich standardy są niemożliwe do zrealizowania, gdyż ich próg zbliża się do ideału. W związku z czym osiągnięcie samozadowolenia staje się niemożliwe. Osobista narracja osoby z tym schematem pełna jest słów wskazujących na powinności. Schemat manifestuje się brakiem akceptacji dla własnych ułomności a poczucie własnej wartości jest niestabilne i zależne od oceny innych.

„Gdy tylko osiągam zaplanowany cel, na horyzoncie pojawia się następny, jeszcze trudniejszy.”

„Czuje ciągły niedosyt, nic nie jest w stanie mnie zadowolić.”

 

  • Adorowanie i wywyższanie siebie

Typowe dla tego schematu tendencje związane są z przekonaniami o własnej nadmiarowej atrakcyjności i wyższości nad innymi. Osobom takim towarzyszy przekonanie o prawie do wyjątkowego traktowania. Są egocentryczne oraz egoistyczne i nie liczą się często z potrzebami innych, mają małą zdolność do empatii i współczucia. Często przeceniają swoje zdolności i oczekują nadmiernego podziwu. Nie potrafią pracować w zespole oraz mają duże trudności w nawiązywaniu trwałych relacji z innymi głównie w związku z ciągłym oczekiwaniem podziwu. Często przeżywają poczucie krzywdy i mają dużą trudność w realnej ocenie własnego  postępowania.

„Zawsze czułem się inny, wyjątkowy.”

„Ludzie mnie nie lubią, bo mi zazdroszczą.”

 

  • Straszenie i przygnębianie siebie

Tendencja do katastrofizowania jest jednym z przejawów ww. schematu. Osoby te mają ciągłą potrzebę wywoływania w sobie lęku przed przyszłością. Życie widziane jest jako nieprzewidywalne, kruche i przepełnione złem, co skutkuje ciągłym doświadczaniem bezsilności i utratą nadziei. Osoba z tym schematem ma tendencję, do zamartwiania się, przez co często doświadcza osamotnienia. Widoczne są trudności w relaksowaniu się, poczucie ciągłego zmęczenia i brak motywacji do rozwoju. Zdaje się, że wewnętrzne ograniczenia związane z widzeniem siebie jako nieporadnej i bezsilnej istoty utrudniają doświadczanie własnej siły i sprawczości. Często, osoby te mimo ewidentnych zasobów intelektualnych czy uzdolnień artystycznych nie realizują się, gdyż nie mają w sobie gotowości do podjęcia wyzwania.

„Świat jest zagrażający, jestem zmęczony życiem.”

„Ciągle czuje, że zaraz zdarzy się coś złego.”

 

  • Dezintegracja określania siebie

Schemat ten uruchamia biegunowe i przeciwstawne widzenie siebie. Brak tu wewnętrznej stabilizacji i stałych punktów oparcia. Osoba taka przeżywa dużo wewnętrznych konfliktów, doświadcza ambiwalencji. Ma trudność, w rozumieniu kim jest, co lubi, jaka jest. Często ulega gwałtownym emocjom, przez co ma skłonność do nieprzewidywalnych agresywnych zachowań. Takie doświadczenia powodują dezintegracje w postrzeganiu siebie, może pojawić się dychotomiczne widzenie własnego siebie i silny konflikt wynikający z pytania, czy jestem dobrym, czy złym człowiekiem, kim w ogóle jestem?

“Gdy emocje biorą górę nic się dla mnie nie liczy, nie wiem kim się wtedy staje.”

„Nie  umiem dokończyć rzeczy, które zaplanowałam. Szybko tracę zainteresowanie różnymi rzeczami. Właściwie nie wiem co lubię.”

 

  • Inscenizowanie siebie

Schemat, którego źródło głównie wynika z powierzchownej relacji z samym sobą i braku podstawowej wiedzy na swój temat. Główny mechanizm schematu służący zyskaniu akceptacji oraz wzbudzaniu zainteresowania opiera się o inscenizowanie i reżyserowanie własnego wizerunku w odpowiedzi na reakcje innych osób. Reakcje innych stają się tu źródłem budowana własnej tożsamości oraz inicjują dalsze zachowania: manipulujące, uwodzące czy udramatyzowane. Zachowania te, mimo towarzyszącej im ekspresji i dużej zmienności, często są pozbawione głębokiego przeżywania. Przywdziewana w relacji maska staje się podstawowym źródłem wiedzy na temat samego siebie. Są to często osoby zależne od opinii innych z brakiem ogólnych przekonań o sobie.

“Mam wiele twarzy, nie wiem która jest moja.”

“W relacji potrafię odpowiadać na potrzeby innych, jestem kameleonem.”

 

Bibliografia:

  • Sobolewska – Mellibruda Z.(2011), Psychoterapia Dorosłych Dzieci Alkoholików. Warszawa: Wyd. IPZ PTP

 

Joanna FlisJoanna Flis – Certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień (certyfikat PARPA nr 1455) oraz specjalista Biofeedback (ISNR) I stopnia. Magister psychopedagogiki, resocjalizacji, prewencji patologii i zagrożeń sołecznych. Pracuje w poradni uzależnień WOTUW, gdzie prowadzi terapię osób uzależnionych oraz ich bliskich. Prowadzi Pracownię Pomocy Psychologicznej oraz zajmuje się neurofeedbackiem. Interesuje się cyberspychologią, astrologią i antropologią. Prowadzi również bloga psychologiainternetu.pl. Studentka psychologii na Uniwersytecie SWPS w Sopocie.

Reklama

Join the discussion 5 komentarzy

  • Kamila napisał(a):

    W cytatach każde słowo zaczyna się z dużej litery. Utrudnienia to czytanie.

  • Człowiek z betonu napisał(a):

    W/w schematy intrapersonalne – ja w relacji z samym sobą mogą dotyczyć równie dobrze ludzi których rodzice nigdy w życiu nie mieli do czynienia z alkoholem. Jak wówczas nazwiemy owy syndrom ? Trochę to wszystko wygładzone 🙁

    • Jarzyna napisał(a):

      DDD – dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. W takich rodzinach alkohol nie jest potrzebny aby funkcjonowały one nieprawidłowo.

  • Lena napisał(a):

    Czy może być tak, że takim osobom w teście MBTI może niesłusznie wyjść INFP?

    • Monika napisał(a):

      Wow, ja jestem DDD i dokładnie w punkt, jestem INFP -T!! Ciekawe, czy to faktyczna zależność między byciem DDD (A) ..

Leave a Reply